Tutaj powinien być opis

Gmina Giżycko. Po raz drugi z rzędu drużyna Bystrego na szczycie

V edycja Sołeckiej Ligi Piłki Nożnej przeszła już do historii. Wzięło w niej udział 7 zespołów z Bystrego, Sulim, Kruklina, Wilkas, Kamionek, Bogaczewa i Gajewa. Rozgrywki odbyły się w iście ekspresowym tempie, bo w ciągu dwóch tygodni na Orlikach w Wilkasach i Bystrym przeprowadzono łącznie 13 spotkań. Ze względu na systematyczną grę oraz udział w różnych ligach większości ekip mecze stały na wysokim poziomie i do końca ciężko było wytypować triumfatorów. Tytuł mistrza po raz drugi z rzędu zdobyła drużyna Bystrego, na II i III miejscu znalazły się odpowiednio Sulimy i Kamionki. Trzykrotny laureat ligowych zmagań Gajewo, na które liczyło wielu kibiców tym razem wylądowało dopiero na V miejscu.

Organizatorzy: pracownicy Gminnego Ośrodka Kultury i Rekreacji w Wilkasach przyznali też dwie nagrody specjalne. Statuetkę króla strzelców otrzymał zdobywca 13 goli Maciej Gordziejczyk, z kolei trofeum dla najlepszego bramkarza powędrowało w ręce najpewniej interweniującego Kamila Barana (obaj z ekipy Bystrego). Po rozegraniu meczu o I miejsce na boisku polał się szampan, a piękne puchary i statuetki wręczali triumfatorom wójt Marek Jasudowicz i przewodnicząca Rady Gminy Agnieszka Konc.

triumfatorzy_mini.jpg

Od półfinałów piłkarskie starcia były tak wyrównane, że każdy mógł wygrać z każdym – podkreślił z zadowoleniem sędzia główny zawodów Jarosław Szynkiewicz. – Zdecydowanie najlepiej wypadały zespoły preferujące grę drużynową, nie sprawdzali się zaś indywidualiści, którzy w dużej mierze zawodzili marnując wiele sytuacji. Najlepsze wrażenie zrobiły na mnie Kamionki, piłkarze z Sulim rywalizowali natomiast zbyt chaotycznie, a  czasami brutalnie. W ich przypadku w tym roku wyszedł brak ogrania.
Niektóre spotkania kończyły się bardzo wysokimi wynikami, jak chociażby mecze Bystrego z Sulimami 9:4, Bystrego z Kruklinem 8:5, Wilkas z Bogaczewem 9:3 i Bystrego z Wilkasami w I półfinale 8:6. Ogółem zanotowano aż 117 goli, a mistrza wyłoniły dopiero rzuty karne.
Zdaniem sędziego wystarczy więcej meczów towarzyskich, sparingów i turniejów, żeby gra układała się dużo lepiej. Zaskakuje brak młodzieży w drużynach, a trzon zespołów stanowią w większości 30- i 40-latkowie. Jedyną ekipą pełną samych młodych twarzy był Kruklin, w którym przydałoby się kilku doświadczonych graczy, by reprezentanci tego sołectwa nie byli tylko tłem dla reszty zespołów. Jeśli do walki będą podchodzili z takim zacięciem jak obecnie na pewno już niebawem staną się groźnymi rywalami dla innych.