Tutaj powinien być opis

Pieczonki. O sklepowym pieczywie możemy już teraz zapomnieć

Świetlica wiejska w Pieczonkach w gminie Giżycko tętni życiem za sprawą organizowanych w niej warsztatów herbatek ziołowych i pieczenia chleba. Po przerwie związanej z pandemią COVID-19 zapewne wkrótce będą reaktywowane. To wszystko zasługa Emilii Czarnieckiej, animatorki tej placówki, sołtysa i prezesa Stowarzyszenia Zielonych Wiosek w jednej osobie. W zajęciach chętnie biorą udział dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy mając przy tym mnóstwo zabawy.

Kiedy trzy lata temu w Pieczonkach zostało zawiązane stowarzyszenie jego działacze podjęli aktywną współpracę z Ośrodkiem Wspierania Inicjatyw Ekonomii Społecznej w Ełku, gdzie  namówiono ich do uruchomienia zajęć zielarskich widząc w mieszkańcach sołectwa wielki potencjał.
Zioła, niestety, to tylko wiosna, lato i jesień, a co robilibyśmy w pozostałych miesiącach? – zauważa pani Emilia. – Rzuciłam więc pomysł, aby na bazie naszej świetlicy wypiekać chleb. Złożyliśmy wniosek na zakup i montaż pieca, w przygotowaniu którego pomogła nam Kamila Guzewicz z OWIES, otrzymaliśmy pieniądze i własnymi siłami postawiliśmy piec. Pozostało nam później tylko szkolenie z jego obsługi, do którego zaprosiliśmy członków stowarzyszeń z Kożuch oraz Spytkowa.
Chleb przygotowywany jest w dwóch wersjach: dłuższej z zakwasu trwającej dwa dni, kiedy noc wykorzystywana jest do wyrośnięcia ciasta i krótszej opartej na drożdżach. Z Jagodnego organizatorzy warsztatów kupują masełko własnej roboty, dołączają również wypiekany na miejscu przez panią prezes pasztet z królika. Chleb powstaje na bazie autorskiej receptury, którą opracowano metodą prób i błędów.
Parę chlebów spaliliśmy, bo nie wiedzieliśmy jak pali się w piecu szamotowym – wspomina Emilia Czarniecka. – Już chcieliśmy z tego zrezygnować, ale nie poddaliśmy się i działaliśmy dalej. Teraz wszystko wychodzi idealnie.
W warsztatach zazwyczaj biorą udział 20-osobowe grupy, nawet dzieciaki z przedszkoli oraz członkowie klubów seniora i uniwersytetów III wieku. W chlebkach nie ma nic sztucznego, mąka pochodzi z żyta i orkiszu, dochodzą do tego drożdże i otrzymany przez organizatorów stuletni zakwas. Można robić chleb zwykły albo razowy, dosypać do niego różnych ziaren czy nadającej wspaniały smak żurawiny. Każdy z uczestników zajęć piecze jeden chleb i dostaje do domu zakwas, aby zrobić wypiek we własnym piekarniku.
Na nasze zajęcia zaprosimy Państwa już niebawem – podkreśla świetlicowa z Pieczonek. – Prócz warsztatów z pieczenia chleba polecamy gorąco spotkania zielarskie, w czasie których zbieramy zioła rosnące w dużej ilości na naszych polach: m.in. miętę, melisę, lipę i pokrzywę. Suszymy je i robimy herbatki z jednego bądź kilku składników. Smakują wspaniale, tak jak i chleb!