Tutaj powinien być opis

Wilkasy. Regaty godne pięknego jubileuszu rządowo-samorządowych zmagań

19 lat temu ówcześni przewodniczący Rady Powiatu Giżyckiego Stefan Orczyc-Musiałek i Rady Miejskiej w Giżycku Sławomir May wpadli na oryginalny pomysł organizacji Giżyckich Regat Żeglarskich integrujących reprezentacje ministerstw, samorządów oraz parlamentu. I ruszyło. W początkowych edycjach giżycką ziemię odwiedzili premierzy Jerzy Buzek, Hanna Suchocka i Ludwik Dorn, byli tu również Tadeusz Mazowiecki oraz Włodzimierz Cimoszewicz. W sobotę aktualnie przygotowującym regaty samorządom miasta, gminy i powiatu stuknęła dwudziestka. W Wilkasach aura była jak na zamówienie, świeciło słoneczko i nieźle wiało. Klasą dla siebie była załoga 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej zwyciężając w każdym z czterech biegów. Pokonała ekipę Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie i Giżyckiego Zarządu Zlewni „Wód Polskich”.

Do rywalizacji stanęło w tym roku 17 załóg, w tym dwie z Ministerstwa Energii oraz jedna z Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, a także ekipy z gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która świętuje 200-lecie Centralnej Administracji Drogowej, poza tym z Tychów i Grodziska Mazowieckiego oraz gminy Nowa Ruda, Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Poznaniu, Zarządu Mienia Skarbu Państwa miasta stołecznego Warszawy, miasta, gminy i powiatu giżyckiego, Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Po otwarciu imprezy w amfiteatrze na plaży gminnej w Wilkasach wszyscy przenieśli się do sąsiadującego Ośrodka AZS COSA, który był portem regat. Stamtąd zawodnicy wystartowali na uroczych, klasycznych omegach, a obserwatorzy wypłynęli statkiem Dźwina na jezioro Niegocin, aby z jego pokładu śledzić rywalizację. A ze względu na dobry wiatr przebiegała ona bardzo szybko i po dwóch godzinach z okładem, w czasie których rozegrano cztery biegi, można już było szykować się do ceremonii zamknięcia regat. Aby tradycji stało się zadość mogliśmy jeszcze zaobserwować nieoczekiwaną wywrotkę.
Niestety, zadecydowała chwila dekoncentracji i zaliczyliśmy „grzybka”. Silny powiew wiatru sprawił, że nie byliśmy w stanie opanować łodzi. Po wywrotce stanąłem na mieczu i powoli próbowaliśmy postawić naszą omegę, jednak bez skutku – przyznał szczerze Cezary Gawlas, sternik załogi Zarządu Mienia Skarbu Państwa Miasta Stołecznego Warszawa. – Mimo tej mokrej niespodzianki nastroje ekipy były doskonałe. Jadąc do Wilkas liczyliśmy na poprawę najwyższej osiągniętej tutaj piątej lokaty. Nie udało się, gdyż musimy podszkolić się w pracy zespołowej.wszyscy.jpgWarunki pogodowe i atmosferę chwaliła komisja sędziowska sprawnie podliczająca wyniki poszczególnych biegów.
Na początku regat było niepewnie, bo prognozy mówiły, że wiatr będzie kręcił. Najpierw go nie było, jak przestawiliśmy trasę osiągał „trójkę”, w porywach nawet „czwórkę”. Wszyscy jednak dali sobie radę, a załogi były uśmiechnięte – podsumował przebieg imprezy sędzia główny Jan Kurowicki. – Organizację zawodów i postawę żeglarzy oceniam bardzo wysoko. Na imprezach tego typu w pierwszym biegu zawsze widoczna jest różnica w umiejętnościach uczestników, bo ci lepsi szybciej startują, pod koniec zmagań różnice te zacierają się. Każdy, nawet żółtodziób, da sobie jednak radę, o ile ma opanowane podstawy żeglarstwa.
Z wysokiego, drugiego miejsca na podium zadowolona była ekipa Urzędu Marszałkowskiego z wicemarszałkiem Marcinem Kuchcińskim w składzie, któremu serdeczne gratulacje złożyła Jolanta Piotrowska, członek Zarządu Województwa, była burmistrz Giżycka.
Przede wszystkim liczyliśmy na bardzo dobrą zabawę. Pogoda dopisała, a drugie miejsce mile nas zaskoczyło. Świetna impreza, więc czekamy już na następne regaty – zdradził Marcin Kuchciński. – Patent zrobiłem dopiero dwa lata temu, rok temu debiutowałem na mazurskich jeziorach na poważnie i  zakochałem się w nich. Te regaty to nie jest typowe żeglarstwo, gdyż jest w nich po trochu rywalizacji, sportu i adrenaliny, a dla mnie jest to super doświadczenie w tak fantastycznym towarzystwie. Z moim doświadczonym sternikiem czułem się bardzo bezpiecznie, a że jest on profesjonalistą widać było po naszych manewrach i atmosferze na pokładzie.
Po raz pierwszy z bezkonkurencyjnej wygranej podopiecznych cieszył się szef szkolenia 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej ppłk Adam Koniuk, chociaż jak na żołnierza przystało starał się tego nie okazywać.   
Tak miało być – skomentował jeszcze na pokładzie statku dla gości zwycięstwo swej ekipy. – Rozkaz został wydany, odpowiednią taktykę ustaliliśmy i wszystko poszło zgodnie z planem. A nagrodą dla załogi będzie uścisk dłoni dowódcy brygady – żartował.
Medale, piękne szklane trofea i wielkie, 2-kilogramowe sękacze wręczali najlepszym Jolanta Piotrowska, starosta Mirosław Dariusz Drzażdżewski, burmistrz Wojciech Karol Iwaszkiewicz i w imieniu wójta dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Rekreacji w Wilkasach Ewa Sobieska. Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe koszulki, torby bawełniane, kubeczki i magnesy na lodówkę. A laureatom nagród specjalnych przypadły w udziale pagaj, pamelka, czerwona latarnia, sękacz i Skrzynia Komandora.

OFICJALNE WYNIKI ZAWODÓW (DO POBRANIA):

WIDEOREPORTAŻ Z PRZEBIEGU REGAT: