Tutaj powinien być opis

Wilkasy. Oldboje starają się nie rdzewieć, nie ma więc na nich mocnych

Z udziałem 25 graczy w minioną sobotę przeprowadzono w Parku Wodnym II Wiosenny Turniej Tenisa Stołowego o Puchar Wójta Gminy Giżycko. Pojedynki stały na bardzo wysokim poziomie będąc prawdziwą ucztą dla oczu szczególnie w meczach najstarszych wiekiem panów. Ich zagrania wywoływały wśród obserwatorów westchnienia zachwytu, robili bowiem z celuloidową piłeczką co chcieli. Podobnie wyglądała rywalizacja najmłodszego wiekiem zawodnika Bartosza Ziemby, który był ozdobą wilkaskiej imprezy i za kilka lat zapewne będzie wszystkich konkurentów “rozkładał na łopatki”, czego doświadczyli już teraz niektórzy wiele lat starsi od niego tenisiści.

W kategorii open wygrał Janusz Rososiński, który cały czas musiał być niezwykle skoncentrowany czując na plecach oddech swych równolatków. Giżycki oldboj gra w tenisa z małymi przerwami od około 50 lat, choć w technikum zabawę ze sportem zaczynał od skoku o tyczce.
Staramy się nie rdzewieć chodząc dwa razy w tygodniu na treningi, bo mamy coraz mniej energii i siły – nie owija w bawełnę Janusz Rososiński. – Za nami jednak jest przepaść, młodych nie widać na horyzoncie, tenis to bowiem konkurencja typowo techniczna, a w każdym secie trzeba zdobyć 11 punktów. Sądzę, że to sport dla wszystkich, w Warszawie mam nawet kolegę profesora, który ma 92 lata i gra nadal, a jedynym problemem dla niego jest podniesienie piłeczki.
Sędzia główny Piotr Trochim ocenia wilkaską imprezę jako niezwykle sympatyczną, jego zdaniem jej poziom jest bardzo wysoki, popracować można by jedynie nad frekwencją. Wspaniale integruje ona przede wszystkim dzieci i młodzież.
W nowym roku szkolnym planuje się utworzenie w Szkole Podstawowej nr 1 w Giżycku klasy o profilu tenisa stołowego i gimnastyki artystycznej, więc w kolejnej edycji turnieju będziemy mieli jeszcze większe pole do popisu – zauważa. – Tę dyscyplinę trzeba zaszczepiać od najmłodszych lat, bo wtedy każdy ma głód grania, skoro jednak w ostatnich latach w miejscowych podstawówkach zabrakło szkolenia w zakresie ping-ponga, dlatego dzisiaj mamy tak wielką przepaść pokoleniową.  
Stąd takie perełki, jak w Wilkasach określano Bartosza Ziembę grającego w tenisa dopiero dwa lata, aktualnie są na wagę złota.
Jeszcze ze wszystkimi nie wygrywam – podkreśla niezwykle sympatyczny Bartek. – Chodzę w piątki na treningi, gram również w domu, gdzie mam stół tenisowy i pokonuję rodziców. Miałem dzisiaj silną konkurencję, dlatego z każdego zwycięstwa bardzo się cieszyłem. Ten złoty medal jest kolejnym w mojej karierze, uzbierała się ich już cała ściana.
Ze zwycięstwa w swej kategorii cieszył się także jeden z najstarszych miejscowych graczy. Janusz Rososiński przyznał, że z konkurentami znają się jak łyse konie, z ich strony więc nie było żadnych niespodzianek.
Puchary i medale dla najlepszych w poszczególnych kategoriach wręczała w imieniu wójta Marka Jasudowicza dyrektor GOKiR Wilkasy Ewelina Aleksiuk.

KLASYFIKACJA TURNIEJU:

Kategoria klas I-III szkół podstawowych chłopców
I miejsce: Bartosz Ziemba
II miejsce: Jakub Król
Kategoria klas IV-VI szkół podstawowych chłopców
I miejsce: Szymon Sabat
II miejsce: Kacper Kuszczak
III miejsce: Hubert Herbszt
Kategoria gimnazjów dziewcząt:
I miejsce: Paulina Lichacz
Kategoria szkół ponadgimnazjalnych chłopców
I miejsce: Kacper Kamiński
Kategoria OPEN kobiet:
I miejsce: Monika Ławecka
II miejsce: Krystyna Janik
Kategoria OPEN mężczyzn:
I miejsce: Janusz Rososiński
II miejsce: Roman Polewczak
III miejsce: Zdzisław Śwircz